Surabaja || Całkowicie nieokiełznany i bezgranicznie życzliwy chaos.

Do Surabai przyjeżdżamy zmęczeni ośmiogodzinną podróżą autobusem w dotkliwym ścisku. Kiedy wychodzimy z metalowej puszki, w której gnieździliśmy się przez prawie cały dzień, otwierają się przed nami wrota do chaosu totalnego. Dworzec wibruje. Gdzie nie [...]