Pasir Putih.

Prawdopodobnie najładniejsza i najprzyjemniejsza plaża wschodniego wybrzeża Bali. Jak dotąd broni się jeszcze przed komercją i napływem turystów, których nie spotkaliśmy tam zbyt wielu. Plaża nie jest wprawdzie dziewicza, jak sugeruje jedna z jej nazw (Virgin Beach), jednak obecne tuż przy niej knajpki i miejscowi oferujący leżaki i masaże nie zakłócają jeszcze spokoju ani estetyki miejsca. Sytuacja niedługo może się zmienić. Prawdę powiedziawszy, sytuacja na pewno ulegnie zmianie. Budowana jest obecnie porządna asfaltowa droga prowadząca do plaży i niedługo będzie można się tam już łatwo dostać. Do tej pory wciąż trzeba jeszcze przebrnąć przez spory kawał trudnej szutrowej drogi z dziurami i wybojami. Te odstraszają większość samochodów i co niektóre motocykle.

Zabawę można znaleźć wszędzie.

Czasem niewiele potrzeba, żeby Zoja znalazła nowych przyjaciół. Wystarczy trochę żywej akcji dzieci, a nasza córka już dołącza do gry i zatraca się w szaleństwie zabawy. Jeśli akcja ta dzieje się na plaży i nie mamy strojów kąpielowych, można spodziewać się lekkiego zmoczenia. Tego dnia Zoja przemokła jednak totalnie, po czym biegała już dalej w samych majtkach. Jej przyjaciółką została uśmiechnięta 9 letnia Sari. Dziewczynka towarzyszyła jej przez cały czas w wodzie. Jak starsza siostra czujnie pilnowała, by fale jej nie przewróciły i nie zatopiły.

Naturalna suszarka na Pasir Putih też się znalazła.

Tak musieliśmy sobie później poradzić z sytuacją przemoczonych rzeczy. Spódnicę udało się wysuszyć, koszulkę na zmianę mieliśmy w plecaku, majtki przypaliły się niestety na ogniu. Ognisko na plaży rozpaliła sympatyczna rodzina, która na Pasir Putih prowadzi swój warung (jadłodajnię). Jak wszyscy Balijczycy, którzy jeszcze nie postanowili czerpać korzyści z naciągania przyjezdnych, zaimponowali nam swoją otwartością i bardzo przyjaznym, pogodnym nastawieniem. Było to jedno z przyjemniejszych popołudni na Bali. Zachodzące powoli słońce dodało plaży wiele uroku, a wesoła beztroska zabawa dzieciaków pozwoliła się zrelaksować i na chwilę odpocząć od ciągłej jazdy skuterem w upale.

👉 Zobacz także

Doświadczenia są tym co wypełnia nasze wspomnienia. Przeczytaj także o innych naszych doświadczeniach w Indonezji, m.in.:

  1. o tym jak znaleźliśmy się w środku Balijskiej ceremonii,
  2. jak Zoja obchodziła swoje urodziny w Surabai,
  3. jak Michał złapał zakażenie na Sumatrze i wylądował w szpitalu.

Zerknij także na pozostałe nasze doświadczenia:

  1. z Indonezji,
  2. lub z Azji, którą odwiedziliśmy.